Młody talent pali się do powrotu na tor! Poznajcie Kajetana Kupca (wywiad)

Trwający sezon jest niezwykle udany dla zawodników Bocar Włókniarza Częstochowa, którzy z powodzeniem rywalizują w finałowych rozgrywkach Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Oprócz Jakuba Miśkowiaka, Mateusza Świdnickiego i Bartka Kowalskiego barwy “Lwów” reprezentują również nieco młodsi Franciszek Karczewski i Kajetan Kupiec. Sylwetkę tego pierwszego przedstawialiśmy Państwu ostatnio (artykuł dostępny TUTAJ). Teraz czas na pochodzącego z Tarnowa, 16-letniego Kajetana.

“Kajcioch” do biało-zielonej rodziny Włókniarza dołączył w 2020 roku, jako jeden z najbardziej utalentowanych adeptów żużlowej szkółki Janusza Kołodzieja. Oprócz speedway’a drugą pasją Kajetana są wyścigi na motocyklach PitBike, w których wielokrotnie stawał na podium. W swoim pierwszym sezonie startów z lwem na plastronie Kupiec ścigał się głównie na “250” w cyklu Pucharu Ekstraligi 250cc.

Pod koniec marca bieżącego roku zarówno Kajtek, jak i Franek Karczewski zdali w Lesznie egzamin na licencję “Ż”, który umożliwił im tym samym starty w zawodach DMPJ. W nich od samego początku ekipa Bocar Włókniarza nie miała sobie równych. Cały zespół prezentował się bardzo dobrze, odnosząc kolejne zwycięstwa. Duża w tym zasługa również tych najmłodszych. Niestety jak to w sporcie żużlowym bywa, największym utrudnieniem dla zawodników są kontuzje. Podczas półfinałowej III rundy Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, Kupiec zaliczył bardzo groźnie wyglądający upadek, po którym został odwieziony do szpitala. Po szczegółowych badaniach okazało się jednak, że Kajetan nie ma żadnych złamań i zgodnie z ambicjami najlepszych sportowców już nie może doczekać się kolejnych zawodów.

Przypomnijmy, że w pierwszej finałowej rundzie DMPJ, młodzieżowcy naszego klubu pewnie zwyciężyli, dzięki czemu mają już na swoim koncie cztery punkty. Do rozegrania pozostały jeszcze zawody w Lublinie, Ostrowie i Częstochowie (20 września). Niewykluczone, że to właśnie na Arenie zielona-energia.com “Lwy” sięgną po złote medale. Byłoby to oczywiście piękne ukoronowanie całego sezonu i wielka nagroda za ciężką pracę wszystkich zawodników. Na razie trzymamy kciuki za korzystne rozstrzygnięcia w najbliższy poniedziałek i wtorek (13,14 września), w Lublinie oraz Ostrowie.

Poniżej prezentujemy wywiad z Kajetanem Kupcem:

Kajetan, przede wszystkim powiedz kibicom o swoim zdrowiu po upadku, który miał miejsce podczas półfinałowej rundy DMPJ w Częstochowie. Jak się po nim czujesz?

Z moim zdrowiem jest już wszystko w porządku dzięki pomocy “Reha Medica” z Tarnowa. Za mną już pierwsze treningi na torze i po upadku nie ma śladu.

Z trybun wypadek wyglądał bardzo paskudnie. Powiedz, jak ty ze swojej perspektywy to wszystko widziałeś?

Samego momentu wypadku na szczęście nie pamiętam. Doznałem lekkiego wstrząsu mózgu, po którym mogę jednak bezproblemowo wrócić do jazdy.

Podobno już w szpitalu myślałeś o kolejnych zawodach. Kiedy więc można spodziewać się twojego powrotu na tor?

Wróciłem do treningów i pracuję nad tym, żeby dostać możliwość pojawienia się w finałowych rundach DMPJ. Bardzo chciałbym wesprzeć drużynę w zdobyciu medalu.

Na pewno śledzisz wyniki swoich kolegów. Bocar Włókniarz pewnie awansował do finałów. Myślisz, że złoty medal jest w waszym zasięgu?

Oczywiście obserwuję wyniki na każdych zawodach. Byłoby super, gdyby udało się nam zdobyć złoty medal. Zwłaszcza że to mój pierwszy sezon w tej klasie rozgrywkowej.

W przyszłym roku będziecie mieć dużo startów dzięki “Ekstralidze U24”. Będą to dla Ciebie najważniejsze rozgrywki?

Bardzo się cieszę z możliwości startów w tej lidze. Potrzebuję jak najwięcej jazdy, aby ciągle się rozwijać i iść do przodu. Na tym etapie każde zawody są dla mnie ważne.

Twoją drugą pasją zaraz po żużlu są motocykle klasy PitBike. Skąd takie zainteresowanie i czy ma to jakieś przełożenie na speedway?

Swoją przygodę z motosportem zacząłem od PitBike-ów, ponieważ zaczęły mnie interesować motocykle i pomiędzy treningami na żużlu lubiłem jeździć na torze motocrossowym. Teraz niestety nie mam czasu na takie wyjazdy, ale gdy tylko sezon żużlowy się kończy, to wsiadam na PitBike’a, a do tego całą zimę przygotowuję się do sezonu na hali.

Jakie są twoje plany na resztę jeszcze trwającego sezonu?

Ze względu na to, że szesnaście lat kończę w grudniu, tych zawodów nie zostało mi dużo. Mam jednak nadzieję, że będę mógł wykorzystać końcówkę sezonu na treningi.

Ostatnie pytanie. Jesteś jeszcze młodym zawodnikiem, jak udaje Ci się łączyć obowiązki szkolne z treningami?

Jazdy w ciągu roku szkolnego jest dosyć sporo, przez co nie jest łatwo połączyć ze sobą te dwie rzeczy. Dlatego mój czas wolny poświęcam właśnie na naukę.

Dziękuję za rozmowę.

Dzięki!