Bartosz Smektała: Cel drużynowy to jazda z Eltrox Włókniarzem w finale PGE Ekstraligi

Bartosz Smektała to kolejna nowa twarz w Eltrox Włókniarzu Częstochowa. Wychowanek leszczyńskiej Unii, który zawsze bardzo dobrze spisywał się na torze przy ulicy Olsztyńskiej, jak sam podkreśla, liczy na utrzymanie tego trendu i dorzucaniu cennych punktów w meczach wyjazdowych. Jaki cel drużynowy stawia przed sobą Bartosz Smektała? Tylko finał wchodzi w grę – podkreśla zawodnik.

Pierwszy raz w karierze zmieniasz barwy klubowe. Fogo Unię Leszno zamieniłeś na Eltrox Włókniarz Częstochowa. Co wpłynęło na twoją decyzję?
Czasami, żeby stać się lepszym zawodnikiem trzeba podejmować ciężkie decyzje. Kiedy już zdecydowałem się na transfer, wybór – jeśli chodzi o nowy klub, był oczywisty. Zawsze dobrze jeździło mi się w Częstochowie, kibice zawsze miło mnie witali oraz rozmowy z prezesem klubu Michałem Świącikiem przebiegły w przyjacielskiej atmosferze. Wszystko wokół klubu również wygląda profesjonalnie. Te wszystkie czynniki jako taka karta przetargowa wpłynęły na moją decyzję.

Nasz tor ci zdecydowanie służy. Zawsze dobrze punktujesz przy Olsztyńskiej. Zdałeś na nim licencję, w 2014 roku zwyciężyłeś w Memoriale Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. Co skrywa w sobie nasz owal, że tak dobrze się na nim czujesz?
Jest dokładnie tak, jak mówisz. Wybierając klub, trzeba kierować się również tym, czy zawodnik dobrze czuje się na jego domowym torze. W zbliżającym się sezonie zależy mi oczywiście również na tym, żeby moje zdobycze punktowe na wyjazdach były zadowalające. Wierzę w to, że na domowym torze zawsze dam sobie radę, ale tak jak powiedziałem, na wyjazdach chce dla Eltrox Włókniarza zdobywać jak najwięcej punktów i przyczyniać się do zwycięstw.

Jakie są twoje cele na ten zbliżający się sezon 2021? Jako junior zdobyłeś praktycznie wszystko, co było do zdobycia, masz również bardzo dobre wyniki drużynowe.
No tak. Jeśli chodzi o moje wyniki z Lesznem z poprzednich lat, to ich specjalnie nie trzeba reklamować. Często mówi się, że najważniejszy jest awans do play-off, a dopiero później “będziemy się martwić”. Ja wychodzę z innego założenia, dlatego moim celem drużynowym na ten sezon jest jazda z Eltrox Włókniarzem w finale PGE Ekstraligi. Jeśli chodzi i cele indywidualne, to przede wszystkim SEC, w którym chciałbym po prostu wygrać. Taki plan miałem w tym roku, trochę mi brakło do zwycięstwa. Cel minimum, czyli utrzymanie w SEC zrealizowałem, ale tak jak powiedziałem, złoto w tych zawodach jest moim marzeniem.

Zmieniając barwy klubowe, odszedłeś z Leszna jako wychowanek tego klubu. Teraz, przyjdzie ci zmierzyć się ze swoimi byłymi kolegami, jechać na stadionie, gdzie jeszcze do niedawna byłeś oklaskiwany przez swoich kibiców. Czujesz w związku z tym jakąś presję?
Szczerze mówiąc, nie myślałem o tym w ten sposób. Takie sytuacje się jednak w życiu zdarzają. Jestem pewien, że kibice z Częstochowy rozumieją, że Leszno zawsze będzie bliskie memu sercu, ale wiadomo, ze startując teraz dla Eltrox Włókniarza będę dla tego klubu robił wszystko, co w mojej mocy, żeby jak najlepiej punktować.

Jak widzisz swoją współpracę z obecnymi zawodnikami Eltrox Włókniarza? 
W drużynie będzie jeździł Kacper Woryna, który jest moim przyjacielem. Zawsze miałem z nim bardzo dobry kontakt. Nie będę ukrywał, że jak dowiedziałem się, że we Włókniarzu będzie Kacper, to o wiele łatwiej było mi podjąć decyzje o zmianie klubu. 

Na zakończenie naszej rozmowy, chcesz coś przekazać kibicom z Częstochowy?  
Cieszę się, że za rok będę mógł dla Was punktować, dobrze jeździ mi się na torze w Częstochowie, i tak jak mówiłem, zawsze kibice miło mnie przyjmowali i mogłem z ich strony liczyć na dobre słowo. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby odwdzięczyć się im dobrą jazdą. Do zobaczenia w sezonie 2021!