Wysoka porażka w Toruniu

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przegrał wyjazdowy mecz z drużyną Pres Grupa Deweloperska Toruń 67:23. Wysoką formę gospodarze udowodnili już w meczu z Orlen Oil Motorem Lublin, który zwyciężyli 61:29. I choć nie jest to żadne wytłumaczenie, to w drugiej części sezonu są na swoim torze coraz mocniejsi.

– Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas bardzo trudne spotkanie. Już po meczu u siebie z Lublinem było widać, że – jak zresztą co roku – gospodarze rozpędzają się na swoim torze. Nie ma jednak żadnego usprawiedliwienia dla naszej jazdy dzisiaj. Za chwilę czeka nas mecz u siebie. Z tego dzisiejszego spotkania nie ma za bardzo jak wyciągać wniosków, więc trzeba skupić się na rywalizacji z Zieloną Górą – powiedział trener Krono-Plast Włókniarza Częstochowa Mariusz Staszewski.

– Kibicom mogę tylko podziękować, że jeżdżą za nami od początku sezonu, i przeprosić za to, że nasza jazda i wyniki wyglądają tak, jak wyglądają – dodał szkoleniowiec.

Wśród zawodników naszej drużyny ciężko doszukiwać się większych pozytywów. Żaden z biało-zielonych nie zdołał minąć linii mety na pierwszym miejscu. Najwięcej punktów wywalczył w sześciu biegach Rohan Tungate – 8+1.

– Przede wszystkim przepraszam kibiców i dziękuję Wam za to, że jeździcie za nami na każdy mecz wyjazdowy, mimo że często macie do przejechania sporo kilometrów. Mecz w moim wykonaniu nie był taki, jaki chciałbym, żeby był. Plusem jest to, że na ciężkim torze zebrałem sporo doświadczenia. Czasu już nie cofniemy – ten dzisiejszy mecz trzeba po prostu spokojnie przeanalizować i wyciągnąć wnioski na przyszłość – skomentował swój występ przeciwko Pres Grupa Deweloperska Toruń Szymon Ludwiczak.

Jedynym znaczącym i bezdyskusyjnym plusem meczu w Toruniu byli nasi kibice. Wspomnieli o nich zarówno Mariusz Staszewski, jak i Szymon Ludwiczak. Pomimo słabej jazdy i niekorzystnego wyniku kolejny raz mogliśmy na Was liczyć. Dziękujemy!