Jakub Miśkowiak: Mama często żartuje, że po dostaniu gorszej oceny w szkole, chciałby zobaczyć u mnie takie zdenerwowanie, jak po przegranym biegu

Jakub Miśkowiak w zbliżającym się sezonie będzie podstawowym juniorem Eltrox Włókiarza Częstochowa. Jak sam przyznaje, do zbliżających się rozgrywek w PGE Ekstralidze podchodzi z chłodną głową, licząc na dobre wyniki indywidualne i drużynowe.

Na zgrupowaniu żużlowej reprezentacji Polski udało Ci się zdobyć dwa trofea. Dla najlepszego gracza w wirtualnej grze FIFA 2020 oraz w turnieju w kręgle. Sporo czasu poświęciłeś również na przygotowanie kondycyjne na sali gimnastycznej i podczas treningu na nartach. Połączenie dobrej zabawy z ciężką pracą, pod czujnym okiem trenera Marka Cieślaka to dobry sposób na przygotowanie do sezonu?

Oczywiście, że tak. Takie zgrupowania są bardzo dobrą formą przygotowań. Zawsze staram się jak najwięcej czasu poświecić przygotowaniom kondycyjnym i ten czas wykorzystać jak najlepiej. Takie spotkania podczas gry w kręgle czy grze na konsoli w FIFĘ mają fajny wpływ na atmosferę między nami, która w naszej reprezentacji jest bardzo przyjazna.

Jak w ogóle zapatrujesz się na temat zgrupowań? W mediach można spotkać się z dwiema opiniami, że zgrupowania są potrzebne, scalają zawodników ze sobą, druga z kolegi to przekonanie, że to strata czasu, bo w dzisiejszym zawodowym sporcie zawodnik sam dba o swoje przygotowanie kondycyjne i mentalne.

Jak już wcześniej wspomniałem, jest to dobry czas, aby pobyć razem. To prawda, że każdy z nas ma swój cykl przygotowań, ale z drugiej strony jestem przekonany, że  ten tydzień wspólnych treningów nikomu nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie, wspólny trening z całą pewnością zaprocentuje w trakcie sezonu.

W zbliżającym się sezonie po odejściu Michała Gruchalskiego będziesz podstawowym juniorem Eltrox Włókniarza Częstochowa. Masz chwile, w których wybiegasz w przyszłość, widząc siebie w roli lidera formacji juniorskiej? Pojawia się lekki stres, czy podchodzisz do wszystkiego z chłodną głową i na luzie?

Trochę szkoda, że Michał Gruchalski nie będzie jeździł ze mną w parze, bo naprawdę bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Do przyszłego sezonu podchodzę raczej z chłodną głową. Chcę robić swoje i mam nadzieję, że wszystko zagra. W składzie oprócz mnie jest jeszcze dwójka bardzo dobrych juniorów, z którymi naprawdę fajnie się rozumiemy i będziemy robić wszystko, aby Częstochowa była z nas zadowolona. Nie jest więc tak, i w ten sposób do tego podchodzę, że wszystko spocznie na moich barkach.

Jesteś bardzo ambitnym zawodnikiem, mimo młodego wieku już ze sporym dorobkiem medalowym-indywidualnie i w drużynie. Obserwując Ciebie w parku maszyn widać, że każdy udany występ przyjmujesz spokojnie, z pokorą, z kolei gorsze występy wywołują u Ciebie lekkie zdenerwowanie. Jak się na to wszystko zapatrujesz? Czy Robert Miśkowiak, który jak sam mówiłeś, bardzo Ci pomaga, musi Cię czasami hamować, przypominać, że jeszcze przed tobą masa biegów, które możesz wygrać lub przegrać?

Coś w tym jest (śmiech – dop. red.). Mama często żartuje, że po dostaniu gorszej oceny w szkole, chciałby zobaczyć u mnie takie zdenerwowanie, jak po przegranym biegu (śmiech – dop. red.). Zawsze wkładam mnóstwo pracy i całe serce w to, co robię. Czasami jest więc tak, że nie jestem w stanie kontrolować swoich emocji, szczególnie po przegranych biegach. Kiedy już  jednak trochę ochłonę, spokojniej podchodzę do przegranego biegu. Wujek Robert (Miśkowiak – dop.red.) często mi powtarza, że najważniejszy jest spokój, spokój i jeszcze raz spokój. On sam przecież jest bardzo dobrym zawodnikiem, więc wie co mówi. Cieszę się, że mam taką osobę przy swoim boku.

Jaki element w twojej jeździe chciałbyś poprawić względem minionego sezonu 2019?

Chciałbym przede wszystkim zakończyć sezon cało i zdrowo. Nie rozkładam minionego sezonu na czynniki pierwsze, chciałbym po prostu, aby kibice byli ze mnie zadowoleni.

Czy w sezonie 2020 masz jakiś indywidualny i drużynowy cel, na którym szczególnie Ci zależy?

Przede wszystkim chciałbym, aby w rozgrywkach ligowych moje wyniki były zdecydowanie lepsze niż w roku ubiegłym. Cały czas pracuje na to, aby z każdym sezonem być lepszym zawodnikiem, wygrywać w zawodach indywidualnych i w drużynie.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia 28 lutego na prezentacji drużyny! 

Dzięki i do zobaczenia!