7 lat od śmierci Lee Richardsona

13 maja 2012 roku, czyli dokładnie 7 lat temu Lee Richardson zostawił na torze we Wrocławiu to, co najcenniejsze – własne życie. Choć w dniu feralnego upadku reprezentował on barwy Stali Rzeszów, to jego śmierć odcisnęła także spore piętno w Częstochowie. Nic w tym dziwnego, wszak przez cztery sezony reprezentował on także barwy Włókniarza i zawsze był lubiany wśród kibiców pod Jasną Górą.

Lee Richardson w barwach Włókniarza Częstochowa (fot. Grzegorz Przygodziński)

Lee Richardson urodził się 25 kwietnia 1979 r. w Hastings. 20 lat później osiągnął pierwszy większy sukces w swojej karierze, na torze w duńskim Vojens wywalczył bowiem tytuł indywidualnego mistrza świata juniorów. W latach 2003-06 był stałym uczestnikiem cyku Grand Prix i dwukrotnie plasował się wówczas na podium poszczególnych rund. Wielokrotnie reprezentował barwy Wielkiej Brytanii w Drużynowym Pucharze Świata. W Polsce debiutował w 1999 r. w barwach Polonii Piła. Później startował jeszcze w następujących klubach: GKM Grudziądz (2000), ZKŻ Zielona Góra (2001, 2004-05), WTS Wrocław (2002), TŻ Lublin (2003), Włókniarz Częstochowa (2006-09) i Stal Rzeszów (2010-12). Zmarł tragicznie 13 maja 2012 r. na skutek upadku na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Miał wówczas zaledwie 33 lata.

Cześć Jego Pamięci!