Rozpoczynamy walkę o finał w Gorzowie Wielkopolskim (zapowiedź meczu)

Już w najbliższy piątek, 2 września punktualnie o godzinie 18:00 rozpoczynamy walkę o awans do wielkiego finału PGE Ekstraligi w sezonie 2022. Rywalem zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa będzie drużyna Moje Bermudy Stal Gorzów. Piątkowe spotkanie odbędzie się na Stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim, a już dwa dni później zaplanowany został rewanż.

Powiedzieć, że żarty się skończyły, to jak nic nie powiedzieć. W półfinale PGE Ekstraligi nie ma już miejsca na błędy ani eksperymenty. Wkraczamy w decydującą fazę sezonu. Po udanym dla biało-zielonych ćwierćfinale z aktualnym drużynowym mistrzem Polski z Wrocławia, przyszedł czas na rywalizację o medale. Z uwagi na fakt, że zielona-energia.com Włókniarz zakwalifikował się do wspomnianego półfinału z drugiego miejsca, a Stal Gorzów z trzeciego, pierwsze spotkanie obu ekip odbędzie się właśnie w Gorzowie.

W bieżących rozgrywkach obie drużyny spotkały się ze sobą tradycyjnie dwukrotnie w ramach fazy zasadniczej. W obu spotkaniach padły identyczne wyniki, w konsekwencji czego żadna z ekip nie mogła dopisać punktu bonusowego do swojego dorobku. W maju 2022 roku w ramach 5. rundy PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów pokonała biało-zielonych na własnym obiekcie w stosunku 50:40, po to aby w starciu rewanżowym na Arenie zielona-energia.com w Częstochowie nasi żużlowcy odrobili tę stratę i również zwyciężyli różnicą 10 oczek. W pierwszym starciu spośród zawodników Stali Gorzów najbardziej skuteczny był Bartosz Zmarzlik, który wówczas nie znalazł pogromcy i przy swoim nazwisku odnotował komplet 15 punktów. Jeśli chodzi o naszych żużlowców, na „Jancarzu” najlepiej poradził sobie w maju Leon Madsen. Kapitan Włókniarza w sześciu potyczkach zdołał wywalczyć 12 punktów.

Moje Bermudy Stal Gorzów do starcia półfinałowego przystąpi w osłabieniu spowodowanym kontuzją jednego z podstawowych zawodników, Andersa Thomsena. Za Duńczyka stosowane będzie zastępstwo zawodnika. Do składu trenera Stanisława Chomskiego powrócili już po urazach Martin Vaculik oraz Oskar Paluch, co niewątpliwie zwiększyło siłę rażenia ekipy z województwa lubuskiego. Liderzy formacji seniorskiej będą mieć jednak pełne ręce roboty aby godnie zastąpić kontuzjowanego zawodnika.

Zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa od dłuższego czasu znajduje się na fali wznoszącej, a cała drużyna bez wyjątków dorzuca bardzo cenne punkty do ogólnego dorobku. W fazie play-off niemalże nieomylny jak do tej pory jest Kacper Woryna, który idealnie trafił z formą na najważniejszą część zmagań. Warto przypomnieć, że w rywalizacji ćwierćfinałowej z Betard Spartą Wrocław, w całym dwumeczu popularny „Synek” tylko jeden raz musiał uznać wyższość któregoś z rywali.

Trenerzy obu ekip nie zaskoczyli w kontekście składów awizowanych na piątkowe spotkanie w Gorzowie Wielkopolskim. Lech Kędziora już od dawna stawia na sprawdzony schemat z Fredrikiem Lindgrenem pod numerem 5 oraz Kacprem Woryną pod „trójką”. O sile formacji młodzieżowej tradycyjnie stanowić będą Jakub Miśkowiak oraz Mateusz Świdnicki. Stanisław Chomski również nie dokonał roszad w składzie i kontuzjowanego Andersa Thomsena ustawił pod numerem 12.

Rywalizacja w ćwierćfinale minęła nam pod znakiem spoglądania w niebo oraz deszczowych chmur nad stadionami. Tym razem powinno być inaczej. Synoptycy na dzień meczowy przewidują bowiem wprost idealne warunki do ścigania na żużlu. Przez cały dzień powinno być słonecznie, a temperatura powietrza oscylować będzie wokół 20 stopni Celsjusza.

Awizowane składy: 

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa
1. Leon Madsen
2. Kacper Woryna
3. Fredrik Lindgren
4. Jonas Jeppesen
5. Fredrik Lindgren
6. Jakub Miśkowiak
7. Mateusz Świdnicki

Moje Bermudy Stal Gorzów
9. Szymon Woźniak
10. Patrick Hansen
11. Martin Vaculik
12. Anders Thomsen
13. Bartosz Zmarzlik
14. Oskar Paluch
15. Mateusz Bartkowiak