Przegrywamy w deszczowym Wrocławiu

Piątkowy, deszczowy mecz we Wrocławiu sędzia zdecydował się zakończyć po rozegraniu ośmiu biegów. Lepsi okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli 27:21. Spotkanie toczyło się w iście ekspresowym tempie. Zawodnicy mijający linię mety niemal od razu spotykali się przy wjeździe do parku maszyn z tymi, którzy już kierowali się w stronę startu.

W tak rzadko spotykanym podczas meczów żużlowych schemacie wszystko mogło się wydarzyć. Szczególnie że po sześciu biegach przegrywaliśmy zaledwie czterema punktami. W talii trenera Patricka Hansena zabrakło jednak zawodników, którzy w pojedynczych wyścigach potrafiliby przechylić szalę na naszą korzyść. Zabrakło również zimnej krwi i chłodnej kalkulacji. Mieliśmy bowiem dobre wyjścia spod taśmy, po których obejmowaliśmy podwójne prowadzenie, jednak na dystansie czterech okrążeń nasi zawodnicy nie potrafili utrzymać wywalczonych pozycji.

Świetne zawody odjechał Jakub Miśkowiak. To był intensywny mecz dla niego – na osiem biegów wystąpił w czterech. Świetnie dobierał ścieżki, miał dobrze spasowany motocykl. Cała drużyna zresztą walczyła w tych trudnych warunkach. Przy takiej pogodzie gospodarze nie czuli się w stu procentach jak u siebie. Tor ich zaskoczył, a my byliśmy na tyle blisko z wynikiem, że w pewnym momencie myślałem nawet o wygranej. Nie udało się wygrać, ale tak jak mówiłem, liczy się też sposób, w jaki się prezentujemy. A dziś każdy z zawodników walczył i to było najważniejsze – podsumował piątkowy mecz trener Krono-Plast Włókniarza Częstochowa Patrick Hansen. 

Liderem Krono-Plast Włókniarza Częstochowa był Jakub Miśkowiak. Kapitalny występ naszego kapitana mówi sam za siebie – 12 punktów w czterech startach. Miśkowiak był w piątek nieuchwytny nawet dla liderów Betard Sparty, którzy przecież doskonale znają wrocławski tor.

Im tor był bardziej śliski, tym bardziej trzeba było trzymać gaz i mocno trzymać nogę na haku. Miałem bardzo dobrze dopasowany silnik do wrocławskiego toru. Dobrze wychodziłem ze startu, co dawało mi już na początku przewagę. Dodatkowo motocykl dobrze rozpędzał się na dystansie. Wygrać z liderami Wrocławia na tym torze bardzo mnie cieszy. Nawierzchnia po tych opadach pewnie zaskoczyła gospodarzy, ale mi bardzo spasowała – mówił po zawodach kapitan Krono-Plast Włókniarza Częstochowa Jakub Miśkowiak.

Betard Sparta Wrocław – 27 pkt.
9. Artiom Łaguta – 6+2 (1*,3,2*)
10. Maciej Janowski – 5 (2,3)
11. Bartłomiej Kowalski – 4 (2,2)
12. Daniel Bewley –  ZZ
13. Brady Kurtz – 6 (1,0,3,2)
14. Mikkel Andersen – 3+2 (2*,1*,0)
15. Marcel Kowolik – 3 (3,0)
16. Nikodem Mikołajczyk – NS

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 21 pkt.
1. Sebastian Szostak – 2+1 (0,1*,1)
2. Jaimon Lidsey – 2 (0,2)
3. Jakub Miśkowiak – 12 (3,3,3,3)
4. Mads Hansen –  ZZ
5. Rohan Tungate – 4 (2,1,1)
6. Paweł Caban – 0 (0,-)
7. Alan Ciurzyński – 1 (1,0,0

Bieg po biegu:
1. (65,76) Miśkowiak, Kowalski, Łaguta, Szostak – 3:3 – (3:3)
2. (66,32) Kowolik, Andersen, Ciurzyński, Caban – 5:1 – (8:4)
3. (65,04) Łaguta, Tungate, Kurtz, Lidsey – 4:2 – (12:6)
4. (64,92) Miśkowiak, Janowski, Andersen, Ciurzyński – 3:3 – (15:9)
5. (65,80) Miśkowiak, Kowalski, Tungate, Kurtz – 2:4 – (17:13)
6. (66,47) Kurtz, Lidsey, Szostak, Kowolik – 3:3 – (20:16)
7. (67,57) Janowski, Łaguta, Tungate, Ciurzyński – 5:1 – (25:17)
8. (68,62) Miśkowiak, Kurtz, Szostak, Andersen – 2:4 – (27:21)