Daniel Jeleniewski: Kto będzie lepszy, będzie startował

Daniel Jeleniewski był objawieniem sezonu 2007, kiedy to we Wrocławiu dość niespodziewanie otarł się o podium Indywidualnych Mistrzostw Polski. Teraz z wielkimi nadziejami podchodzi do sezonu 2016. Czy jego doświadczenie pomoże mu w osiągnięciu jak najlepszych wyników w “biało-zielonej” ekipie?

– Na finiszu są już Pana przygotowania do nowego sezonu. Jak je Pan ocenia?
–  Fizycznie tak jak zawsze przygotowywałem się w Lublinie. Trenowałem intensywnie, co potwierdził ten ostatni tydzień, kiedy wspólnie trenowaliśmy w Złotym Potoku. Czułem się na nich dobrze i widać, że moc jest, a przygotowania dobiegają końca. Co do sprzętu, silniki będę miał przygotowane dobrze. Będzie to około pięciu jednostek i będziemy walczyć.

Obóz w Złotym Potoku oraz Częstochowie to nie tylko okazja do treningów, ale także do integracji z nowymi kolegami…
– Ja jestem “za” takim obozem jak najbardziej. Jest to doskonała okazja, aby poza sezonem spędzać ze sobą bardzo wiele czasu, rozmawiać, podpowiadać. Na wiosnę, gdy przyjeżdżamy z motocyklami to często jest to “na szybko” bo każdy goni gdzieś indziej i nie ma takiej możliwości rozmów. Te siedem dni spędzonych razem na pewno zaprocentuje.

Lada moment wyjedziecie na tor. Jakie wspomnienia Pan ma związane z obiektem przy ulicy Olsztyńskiej?
– Lubię tutaj jeździć. W ubiegłym roku przyjechałem tutaj na zawody po dłuższej przerwie i zaprezentowałem się dobrze. Jestem więc spokojny o to, że sobie na tym torze poradzę.

– Kadra seniorska Eko-Dir Włókniarza jest szeroka. Oprócz Pana z krajowych jeźdźców są jeszcze – Rafał Trojanowski, Artur Czaja i Mateusz Borowicz, spośród obcokrajowców – Tomas Jonasson, Nicolai Klindt, Jacob Thorssell i Andreas Lyager. Jak Pan się nastawia na walkę o miejsce w składzie ligowym?
– Myślę, że tutaj będzie brana pod uwagę dyspozycja i ten kto będzie lepszy, będzie startował. Co roku jest walka o skład w każdym klubie i cóż, taki jest po prostu żużel. Trzeba jechać i tyle, staram się o tym nie myśleć.

– A jak wygląda sytuacja z indywidualnymi oczekiwaniami?
– Cele są takie jak co roku, by w eliminacjach krajowych dojść do finałów, a w nich pokazać się z jak najlepszej strony.

– Wielu upatruje ekipę Eko-Dir Włókniarza do awansu do PGE Ekstraligi. A Jak Pan ocenia szansę?
– Kształt drużyny jest bardzo ciekawy, kadra bardzo fajna, bowiem jest połączenie młodości i doświadczenia. Myślę, że sezon pokaże, które miejsce możemy zająć. Teraz ciężko mówić, co roku mamy jakieś sensacje, niespodzianki, gdyż żużel jest sportem nieprzewidywalnym i wszystko może się zdarzyć.